wtorek, 11 lutego 2014

GreenSmokey makijaż dla brązowych i niebieskich oczu.

Dzisiaj coś zielonego.. Zieleń na bank pięknie kontrastować będzie z oczami brązowymi, natomiast harmonijnie współpracować będzie z niebieskimi oczami. Oczywiście nie jest to żadna zasada, zasady są po to, aby je łamać. Jak to się mówi - ładnemu we wszystkim ładnie. Dobrze, schludnie zrobiony ładny makijaż nigdy nikogo nie oszpeci, więc nie ograniczajmy się do internetowych reguł.



Pracowałam dziś głównie na zieleni z paletki Sleek Ultra Matte V2 Darks, oraz z cienii HD marki HEAN.  

Przyznam szczerze, że praca z cieniami HD od Hean to czysta przyjemność


Ten przepiękny brąz z drobinkami który widzicie wyżej to odcień nr 838. Idealnie współpracujący z pędzlami języczkowymi. W swojej konsystencji wydaje się jakby.. hm.. mokry. Ale to zdecydowanie jego zaleta. 

Kropkę nad 'i' w tym makijażu postawił cielisty błyszczyk, również od HEAN. Jest to jeden z moich ulubieńców, ponieważ dzięki swojej gęstej formule długo utrzymuje się na ustach. Jest to odcień obsession nr 40.


Czas więc przejść do szybkiej, łatwej i przyjemnej instrukcji jak wykonać makijaż. Mam nadzieję, że nie sprawi Wam to większego problemu. To ma być dla Was przede wszystkim przyjemność. 

Krok pierwszy: 






Na powiekę nakładamy bazę pod cienie do powiek. To już będzie rytuał. Jak widzicie ja bazę zawsze nakładam palcem :) 









Krok drugi :





Oczywiście całą powiekę pokrywam neutralnym cieniem. Gładkim puszystym pędzelkiem.










Krok trzeci :





W zewnętrznym kąciku powieki aplikujemy brązowy cień. Ja aplikowałam go 'wciskając' go w powiekę, nie rozcierając. Chciałam kontrolować skupianie się pigmentacji w kąciku oka. Jeśli brąz będzie zbyt jasny - dokładamy cienia. Taka zasada.








Krok czwarty : 






Puszystym pędzelkiem rozcieramy granice brązowego cienia. 









Krok piąty :






Zieleń z palety Sleek kładziemy na samym środku powieki, również zwracając uwagę na to, aby kolor był wystarczająco intensywny i aby ładnie łączył się z brązem aplikowanym w poprzednich krokach.








Krok szósty :






Wewnętrzny kącik oka dopełniamy brązem mieniącym się najpiękniej na świecie. Znów oczywiście zwracając uwagę na cieniowanie kolorów.







Krok siódmy: 






Dolną powiekę pokrywamy zielonym cieniem, natomiast sam kącik brązem z kroku szóstego. 









Krok ósmy: 






Czarnym matowym cieniem rysujemy kreskę na górnej powiece przy pomocy skośnego pędzelka, tak jak robiłybyśmy to eyelinerem. 







Krok dziewiąty: 




To już ostatni krok, w którym tuszujemy rzęsy, żelowym eyelinerem podkreślamy dolną linię wodną i doklejamy sztuczne rzęsy. Ja dodatkowo w wewnętrznym kąciku oka nałożyłam ciut białego cienia, tak aby nie było tam za ciemno. 
Tak właśnie prezentuje się efekt. :) 








A tak prezentuje się już efekt końcowy. Nie było to nic trudnego, prawda? A wygląda.. hm całkiem całkiem - ale to moja opinia. Czekam na Wasze opinie w komentarzach !! :) 






Teraz ja uciekam uczyć się fizjologii. Do następnego!! :* 


8 komentarzy:

  1. i kolejny raz kiedy ta paleta mówi KUP MNIE! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie szkoda Ci marnowac tyle czasu na malowanie ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, jak mam czas, to się maluję tak aby dodać post na bloga. Zazwyczaj najbardziej pracochłonne jest robienie zdjęc :P Kwestia wprawy, wcale nie zajmuje to dużo czasu :P A.. no i jest to forma relaksu :)

      Usuń
  3. łaaaa sama bym tego lepiej nie wymyslila :D

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne połączenie kolorów :) mam właśnie identyczny mocny zielony cień z FM i nie wiedziałam z czym go połączyć to wyjście jest idealne :) zastosuję na najbliższą imprezę :)

    OdpowiedzUsuń

Zobacz jeszcze